03.03.2015

NO PERFECTION

Czasami mamy dzień, w którym czujemy się piękne i wyjątkowe. Nie potrafimy usiedzieć w domu, chcemy aby cały świat podzielał nasze szczęście w danej chwili. Innego dnia nie potrafimy spojrzeć na siebie w lustrze, najchętniej zaszyłybyśmy się w swoich czterech ścianach. Myślimy o sobie negatywnie, krytykujemy każdą czynność, którą zrobimy i zaczynamy dostrzegać swoje wady. Często za bardzo je wyolbrzymiamy. Tak powstają nasze kompleksy. Grube nogi, krzywe zęby, odstające uszy. Na co dzień nie zwracamy na to uwagi, a kiedy ktoś o tym wspomni, to zaczynamy to w sobie zauważać. Coraz częściej i coraz więcej. A jeszcze gorzej, kiedy oglądamy kolorowe piśmidła z 'idealnymi' modelkami. Nie znaleziono jeszcze osoby, która byłaby idealna i nigdy tego nie zrobią. Ideałów nie ma, a my w końcu powinniśmy to zrozumieć. Może to śmiesznie zabrzmi, ale często to czego my w sobie nie lubimy inni uwielbiają. Przykładem będą banalne piegi. Ty ich nienawidzisz, a inni uważają to jako twój atut. Pewnych rzeczy nie da się zmienić. Trzeba je po prostu zaakceptować i nauczyć się z nimi żyć. Gdyby każdy był perfekcyjny, to świat byłby nudny. A tak? Jest ciekawie. Bo każdy się różni od siebie i każdy ma w sobie to 'coś'. Coś niepowtarzalnego i wyjątkowego. Uwierzmy w siebie! :)

27.02.2015

DESIGN ROOM

Aloha! Możliwe, że niektórzy z Was wiedzą iż pokój dzielę z młodszą siostrą. Mimo, że we dwójkę zawsze raźniej, to czasami jest to bardzo uciążliwe i już od dłuższego czasu męczę rodziców o własny kącik. Nawet ostatnio wrócili do tego tematu i w -mam nadzieję- niedalekiej przyszłości odbędzie się remont. Pokój nie byłby zbyt duży, ale w sam raz na moje potrzeby. Dlatego od razu zaczęłam przeglądać różne stronki i w głowie mam stworzony plan. Lubię minimalizm, dlatego przy remoncie tym będę się kierować ;) Bez zbędnych pierdół.
Ach jak dobrze, że już piątek! Nawet przyłapałam się na tym, że praktycznie co tydzień tak mówię ;) Szkoła daje w kość i również przez nią wkradła się do mnie monotonia. Ale co zrobić. Jeszcze troszkę się pomęczymy, a później wakacje! Zmykam przejrzeć blogi. Buziaki <3

24.02.2015

FRIENDS?

Ostatnio, coraz częściej zaczęłam się zastanawiać, czy istnieje jeszcze prawdziwa przyjaźń. Dla mnie jest to jedna z najważniejszych wartości w życiu. Według mnie przyjaźń to obustronne zaufanie, wspieranie w trudnych chwilach, spędzanie wspólnie wolnego czasu. Po prostu bycie przy drugiej osobie. Buduje się ją latami, a czasami wystawiona na ciężką próbę może nie przetrwać. Ostatnio nawet zrozumiałam, że istnieje coś takiego, jak przyjaźń z przyzwyczajenia. Rozmawiasz z tą osobą, bo jesteście do tego przyzwyczajeni. Spędzacie wspólnie czas, bo jesteście do tego przyzwyczajeni. A ta naprawdę nie ma tego 'czegoś' co było na początku. Nie masz do tej osoby zaufania. I z dnia na dzień coraz bardziej się od siebie oddalacie. Aż w końcu zauważasz jak bardzo się poróżniliście..

20.02.2015

FRIDAY, OH YES

Wreszcie piątek! Pierwszy tydzień po feriach był niezwykle ciężki, a kolejne zapowiadają się bardzo podobnie. Mogę jedynie przyznać, że zmiana planu okazała się nie taką złą, a nawet korzystną. Oby następne tygodnie równie szybko zleciały i nadeszły upragnione wakacje. Jednak najpierw trzeba się zmierzyć z szarą, nudną rzeczywistością, która często nie pozwala nam na chwilę rozrywki. Nie chciałabym kolejny raz zaniedbać bloga, dlatego postanowiłam, że wyznaczę dni, w których będą dodawała notki. Będzie to wtorek oraz piątek. Mam nadzieję, że ten patent ułatwi mi normalne funkcjonowanie i przy okazji systematyczność publikowania postów. Co o tym myślicie? Ja lecę ogarnąć pokój, a później zabieram się za oglądanie filmów. Macie jakieś plany na piątkowy wieczór? Miłego weekendu, widzimy się we wtorek! :*

15.02.2015

SNOW

Pewnie niektórym (nie)szczęśliwcom, takim jak ja, również kończy się dwutygodniowy urlop i jutro wraca do szkoły. Szkoda, że te ferie minęły w tak szybkim tempie, bo chętnie posiedziałabym w domu drugie tyle. Jak zawsze będzie mi ciężko przestawić się na poranne, wczesne wstawanie, ale jakoś muszę dać radę. Na dodatek zmienili nam plan lekcji. Zbytnio nie różni się od poprzedniego i pewnie szybko się do niego przyzwyczaję. A na dzisiaj mam zaplanowane nic nie robienie, bo w końcu to ostatni wolny dzień. Wczorajszy minął mi dość pozytywnie, mimo że Walentynek nie obchodziłam. Lecę, a Was zostawiam z moimi śnieżnymi widokami, które udało mi się sfotografować tuż przed feriami. Miałam nadzieję, że tak będą wyglądać i nie myliłam się. Choć obecna pogoda przypomina tą wiosenną :) Co u Was słychać? Buziaki Kochani! <3

13.02.2015

NICHOLAS SPARKS "WCIĄŻ JĄ KOCHAM"

Nigdy jakoś szczególnie nie lubiłam czytać książek. Wybierałam tylko te, które w szczególny sposób mogłyby mnie zainteresować. Podsumowując w gimnazjum nie przeczytałam ani jednej, co niestety nie jest niczym dobrym, jeśli w kwietniu mam pisać egzaminy gimnazjalne. Jakiś czas temu wybrałam się do biblioteki i pewna książka zainteresowała mnie na tyle, że zmieniłam swoje zdanie. Kilka dni temu wybrałam się tam ponownie i wypożyczyłam romansidło Sparks'a. Uwielbiam taki gatunek, bez względu na to, czy to film, czy książka. Pochłonęłam ją w trzy dni i byłam zawiedziona, że tak szybko się skończyła. Zakończenia kompletnie się nie spodziewałam, także trzymała w napięciu do końca. Z ręką na sercu mogę ją polecić! :)

10.02.2015

TWO YEARS

Pamiętacie, co działo się 10 lutego 2013 roku? Dokładnie dwa lata temu pojawił się tutaj pierwszy post. Również wtedy, podobnie jak dziś, trwały u mnie zimowe ferie. Na początku wszystko zupełnie inaczej sobie planowałam. Chciałam być anonimową osobą pod pewnym pseudonimem. Jednak w internecie jest to raczej niemożliwe, dlatego blog stopniowo się zmieniał i nabierał 'charakteru'. I kto by pomyślał, że blog przetrwa dwa lata? :) Całe szczęście, że w ciągu tych lat miała miejsce tylko jedna, dłuższa przerwa. Jednakże od kilku dni blog normalnie funkcjonuje i mam nadzieję, że uda mi się wyjść na prostą. Podczas chwilowego zawieszenia -niestety- usunęłam wszystkie posty, czego teraz ogromnie żałuję. A na koniec chciałabym podziękować wszystkim, którzy tutaj są! Jesteście kochani!

07.02.2015

OPTIMIST&PESSIMIST

Świat dzieli się na trzy typy ludzi: realistów, optymistów i pesymistów. Ja, od zawsze byłam realistką i pozostało mi to do dziś. To chyba najbezpieczniejsza grupa, ponieważ przesadny optymizm, jak również pesymizm nie prowadzi do niczego dobrego. Aczkolwiek warto mieć optymistyczne podejście do życia i z uśmiechem spoglądać na niektóre sprawy. Mi jednak nie zawsze się to udaje. Nawet teraz, kiedy został mi tydzień ferii, to i tak  myślę o tym, że niebawem będę musiała przekroczyć próg znienawidzonego budynku. Zamiast cieszyć się z szklanki do połowy pełnej często zamartwiamy się jej pustą połową :)
Wczoraj namówiłam mamę i wybrałyśmy się do centrum handlowego. Całe szczęście zakupy były dla mnie bardzo owocne, ponieważ kupiłam, to co chciałam i część rzeczy mogę wykreślić z mojej listy. A kiedy będę miała już wszytko, to chętnie pokarzę swoje zdobycze :) Korzystając z okazji chciałabym Was bardzo serdecznie zaprosić na bloga mojej kochanej Patki. Jest dość kontrowersyjny, ale z racji, że Patrycja ma ciekawe zdanie na wiele tematów, to nie będziecie się nudzić. klik -> lifee--mess.blogspot.com <- klik Znowu zostałam sama w domku i z nudów obejrzę jakiś film, ale na razie przejrzę zaległe blogi. Co u Was słychać? Mieliście już ferie, a może jesteście w trakcie? Buziaki Kochani! :*

04.02.2015

MUST HAVE

Jestem jednym z tych szczęśliwców, którym ferie rozpoczęły się wraz z początkiem lutego. Niestety złapało mnie również przeziębienie i niestety nigdzie nie mogę wychodzić, o czym wspominałam ostatnio. Z nudów przejrzałam asortyment internetowych sklepów i nie tylko. Zrobiłam małe rozeznanie, co jest mi potrzebne i stworzyłam taką listę. Nie jest tego dużo, ale wszystko chciałabym w miarę szybko kupić. A jeśli będziecie zainteresowani, to chętnie podzielę się z Wami moimi zdobyczami :) A jak wygląda Wasza lista? Do zobaczenia!

01.02.2015

COME BACK

Tak długo mnie tutaj nie było, że nawet nie wiem od czego mogłabym zacząć. Moje zniknięcie było nagłe i nawet nie zostawiłam słowa wyjaśnienia. Jednak teraz czuję, że była to słuszna decyzja, która pozwoliła mi na to wszystko spojrzeć inaczej i tym samym zregenerować siły przed powrotem. Chyba nie do końca w to wierzyłam, ale bardzo za tym zatęskniłam i o to jestem! Planowałam powrócić w symboliczną -dla mnie- datę, aczkolwiek spontanicznie otworzyłam kartę blogspota i zaczęłam dla Was skrobać. A o ważnym, blogowym wydarzeniu dowiecie się już za kilka dni. Bądźcie czujni! :)
Jestem jedną z osób, które jutro rozpoczynają swoje dwutygodniowe lenistwo. Na razie leżę w łóżku i się kuruję, ponieważ złapało mnie małe przeziębienie. Jak pech to pech! Całe dnie spędzam w łóżku i oglądam filmy, seriale. Mam nadzieję, że jak najszybciej mi to przejdzie, bo szkoda byłoby zmarnować ferie. A Wy kiedy je rozpoczynacie? Dziękuję, że ze mną jesteście :) Buziaki!
src='http://code.jquery.com/jquery-latest.js'/>